BMW i4 nabiera kształtów w nowych zdjęciach szpiegowskich

BMW wkroczyło w następny etap testów swojego elektrycznego sedana.

Ostatni raz elektryczne BMW i4 widzieliśmy podczas jego zakamuflowanych testów w zimę tego roku. Niemiecka marka sprawdzała jak pojazd radzi sobie w mroźnych, zaśnieżonych warunkach. Teraz, po kilku miesiącach szpiedzy motoryzacyjny przyłapali samochód w o wiele cieplejszej scenerii gdzieś w Niemczech. BMW nie próżnowało, ponieważ widać na pojeździe kilka zmian.

Najciekawszą zmianą jest to, że testowany prototyp posiada już produkcyjne przednie reflektory, które otrzymały charakterystyczny dla marki układ świateł LED. Przed przednimi oponami pojawiły się nowe wloty powietrza, a tylny zderzak i klapa bagażnika nabrały wyraźniejszych kształtów. Zmiany dosięgnęły również świateł z tyłu, podobnie jak anteny umieszczonej na dachu.

Przez siatkę kamuflażową nie możemy zobaczyć jak wyglądać będą nerki BMW i4. Jako, że mamy do czynienia z samochodem elektrycznym, te mogą zostać całkowicie zasłonięte bądź zabudowane. Najważniejsze jednak pytanie to jak duże nerki BMW zdecyduje się umieścić na swoim nadchodzącym elektryku. Zgodnie z najnowszymi trendami marki, te mogą być naprawdę duże. Czy duże wloty powietrza mają jednak jakikolwiek sens przy elektryku?

Według aktualnie dostępnych informacji BMW i4 budowane jest w oparciu o płytę podłogową CLAR BMW. W ofercie znaleźć mamy kilka wersji układu napędowego, które różnić się będą od siebie przede wszystkim ilością generowanych koni mechanicznych. Ponadto wybrać będziemy mogli pomiędzy bateriami 60 kWh a 80 kWh.

Auto zadebiutuje prawdopodobnie podczas targów motoryzacyjnych Frankfurt Motor Show w 2021 roku.

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

źródło: Motor1

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz