Oto pierwsze elektryczne Mini – Cooper SE

Elektryczny Mini Cooper SE to jedna z ciekawszych propozycji na elektryczny samochód do miasta.

Mini wkracza w nową erę i przedstawiło swój pierwszy w pełni elektryczny model. Na targach we Frankfurcie zadebiutował Cooper SE, czyli znany wszystkim model przebudowany na potrzebny elektryfikacji.

Z zewnątrz auto jest niemalże nie do odróżniania względem zwykłego modelu, co jest sporym plusem. Nie znajdziemy tu nie wiadomo jakich zmian, które mają hucznie informować o rodzaju napędu. Z zewnątrz mamy jedynie zmienioną atrapę chłodnicy oraz kilka emblematów “E”.

Szary egzemplarz na zdjęciach został wyposażony w opcjonalne felgi o dość nietypowym wzorze, jednak nie jest są one obowiązkowe. Drugi egzemplarz na targach we Frankfurcie, tym razem w ciemnym kolorze nadwozia, posiadał zwykłe felgi, które znacznie lepiej wyglądają.

Sercem elektrycznego Mini Coopera SE jest motor o mocy 184 KM (135 kW), co połączeniu z bateriami o pojemności 32,6 kWh pozwala na przejechanie od 235 km do 270 km na jednym ładowaniu. Akumulatory, jak na elektryka przystało, są umieszczone w podłodze, co znacznie obniża środek ciężkości.

W kwestii osiągów, samochód przyspiesza od 0 do 60 km/h w 3,9 sekundy oraz do 100 km/h w 7,3 sekundy, dzięki czemu bez problemu jest w stanie rywalizować z tradycyjnymi hot hatchami. Prędkość maksymalna wynosi 150 km/h.

Mini Cooper SE obsługuje szybkie ładowarki o mocy maksymalnej 50 kW. W idealnych warunkach, akumulatory naładujemy do 80% w 35 minut. W przypadku tradycyjnych ładowarek 11 kW czas ten wydłuża się do 2,5 godziny.

Elektryczne Mini można już zamawiać w salonach. Do tej pory niemiecki producent otrzymał już 45 tysięcy wstępnych zamówień, co jest wynikiem znacznie lepszym od konkurencyjnego Volkswagena ID.3. Dostawy do klientów mają rozpocząć się na początku 2020 roku.

2020 Mini Cooper SE – zdjęcia z IAA 2019

zdjęcia: Michał Śniadek

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz